 Zima nie odpuszcza, mróz będzie trzymał jeszcze przynajmniej przez kilka dni. Jednym z "uroków" tej pory roku są równie piękne jak i niebezpieczne sople, które zwisają z dachów. Chociaż administartorzy budynków są zobowiązani je usuwać tak żeby nie stwarzały zagrożenia dla przechodniów to w naszym mieście możemy spotkać ich całe mnóstwo.
W dzielnicy Piaski najwięcej ogromnych sopli możemy zauważyć na starych budynkach administrowanych przez Spółdzielnie Mieszkaniową "Saturn" i tamtejsze wspólnoty mieszkaniowe.
Zalecamy szczególną ostrożność podczas spacerów ulicami Kościuszki, 3 kwietnia czy Warszawską. W każdej chwili może tu dojść do nieszczęścia, bo ciężkie i ostre lodowe sople ledwie trzymają się dachu i parapetów.
Co robić, gdy widzimy, że sople wiszące z dachów zagrażają chodzącym pod nimi ludziom? Natychmiast zgłosić to straży miejskiej, albo policji, które muszą interweniować. Za oczyszczanie dachów ze śniegu i lodu odpowiedzialny jest tylko właściciel budynku lub jego administrator. Straż Miejska, albo policja musi stawić się natomiast zawsze, gdy zostanie powiadomiona, że na przykład zwisające z dachu jakiejś posesji sople zagrażają spacerującym pod nimi ludziom. Funkcjonariusze w pierwszej kolejności odnajdują administratora, pouczają i nakazują usunięcie takich sopli. Mogą też od razu wręczyć mandat - od 20 do 500 złotych - albo sporządzić wniosek o ukaranie do Sądu Grodzkiego.
MB |