Około godziny 10.00 poinformowano wszystkich klientów o "możliwym zagrożeniu" i poproszono ich o opuszczenie sklepu. Jak się okazało, telefonicznie została przekazana informacja o możliwym ładunku wybuchowym podłozonym na terenie centrum handlowego. Teren został szybko zabezpieczony, a już ok godz. 13 klienci znów mogli robić zakupy. Telefon okazał się na szczęście fałszywym alarmem.
"Informatorowi" grozi kara grzywny do 1500 złotych, a także koszty pokrycia akcji.
za : GazetaSosnowiec.pl